Staż w Grecji – część IV

29 maja 2017

Defiera – Poniedziałek
Po długiej podróży o godzinie 13 dotarliśmy do celu, czyli hotelu Golden Sun w greckiej miejscowości Nea Mesagkala. Jest to uroczy rodzinny hotelik z miłą obsługą, położony nad brzegiem morzu. Mimo zmęczenia humory dopisują i starczyło nam sił na kąpiel w morzu.

30 maja 2017

Triti – Wtorek
Zapoznaliśmy się z regulaminem stażu. zostaliśmy podzieleni na grupy i rozpoczęła się praca przy wydawaniu posiłków. Po śniadaniu pojechaliśmy na targ w Leptokardii. Mieliśmy okazję porównać oferowane produkty i ich ceny w Polsce i w Grecji. Dokonaliśmy pierwszych zakupów. Po obiedzie wolny czas spędziliśmy na plaży.

31 mają 2017

Tetarti – środa
Dzisiaj odwiedziliśmy małą fabryczkę oliwy. Oliwa z zimnego tłoczenia zawiera witaminy i nienasycone kwasy tłuszczowe,ma właściwości lecznicze. Później zwiedzaliśmy Muzeum Życia. Poznaliśmy tradycyjne metody pieczenia chleba, uczestniczyliśmy w procesie jego pieczenia i próbowaliśmy własnych wypieków. Oprócz zwiedzania praca była również praca. Jedna z naszych grup miała serwis w barze i ćwiczyła parzenie kawy.

1 czerwca 2017

Pempti – Czwartek
Meteora po grecku znaczy klasztory zawieszone w niebie. I rzeczywiście prawosławne monastyry wydają się być zrośnięte z wysokimi skałami na których je zbudowano. Wielka przestrzeń działa niezwykle kojąco. Mnisi twierdzą, że w tej dolinie obecności Boga staje się namacalna. Trudno się z tym nie zgodzić. Na miłośników sztuki czekają prawdziwe skarby: prawosławne lampiony, ikony i cenne freski. Meteory to miejsce, które powinien zobaczyć każdy pragnący podziwiać cuda świata i my je dzisiaj zobaczyliśmy. Zwiedzaliśmy również pracownię ikonograficzną. Na koniec dnia czekała na nas niespodzianka z okazji Dnia Dziecka wyjazd do pobliskiego miasteczka i przejażdżka zabawnym pojazdem. Było wesoło.

2 czerwca 2017

Paraskewi – Piątek
Dzisiejszy dzień upłynął nam pracowicie. Dyżury przy wydawaniu posiłków, prace porządkowe,  kolejny serwis w barze i parzenie kawy. Mrożona kawa to po grecku Frapes. Najlepiej smakuje podczas upałów.

3 czerwca 2017

Sawato – Sobota
Upalny dzień z wieczorną burzą. Po śniadaniu udaliśmy się do średniowiecznego zamku w Platamonie. Zamek góruje na wzgórzu u podróży Olimpu. Po drodze mieliśmy spotkanie z żółwiem. Czas po obiedzie to praca – dyżur w kuchni oraz szkolenie w barze, czyli pizza w naszym wykonaniu. Wieczorem zajęcia fitness z profesjonalną instruktorką. Noc pełna emocji – rozpętała się burza.

9 czerwca 2017

Paraskewi – Piątek
Poranna pobudka i praktyki w rodzinnej furnos (piekarni) w miejscowości Pyrgetos. Pan piekarz zapoznał nas z całym procesem pieczenia chleba. Grecki psomi (chleb) nie przypomina naszego. Smakuje jak nasze bułeczki. Pani piekarzowa poczęstowała nas pysznymi ciasteczkami w czekoladzie. Po powrocie do hotelu kolejne dyżury w kuchni.

10 czerwca 2017

Sawato – Sobota
Szkolenie naleśnikowe w hotelowym barze. Już starożytni Grecy zajadali się naleśnikami.  Różnorodność ciast naleśnikowych powoduje, że nie jest ważne dokładne zachowanie proporcji składników. Naleśniki możemy przyrządzać na słodko z serem lub dodając krem czekoladowy albo z owocami. Znane i równie popularne są wersje wytrawne z mięsem, warzywami, kapustą i grzybami. Każda kompozycja tworzy nowy smak. Po kolacji pojechaliśmy do Platamonas. Spacerowaliśmy uliczkami miasta, kupowaliśmy pamiątki. Hotele, restauracje i obiekty rekreacyjne z muzyką na żywo nadają miastu fajny klimat.

11 czerwca 2017

Kiriaki – Niedziela
Sinefiazi  wrehi – jest pochmurno i pada deszcz.
Trochę pracujemy, trochę leniuchujemy. Dyżury w kuchni, w barze,  kolejne szkolenie z pizzy. Mimo iż tego dania  nie zaliczamy do kanonu kuchni greckiej to jednak współcześni Grecy tworzą swoje wersje pizzy oparte w największym stopniu na lokalnych warzywach, serach, nie szczędzą też oliwek. Mozarellę zastępują fetą lub innymi greckimi serami. Grecka pizza jest przez to lżejszym odpowiednikiem swojej włoskiej siostry. Jest jednak równie pyszna.